
Wiadomości sportowe » Boks
2009-10-27

Mój Andrew... Nie zasłużył na porażkę - mówi Przeglądowi Sportowemu promotor Andrzeja Gołoty Don King. - Zamierzałem zorganizować mu walkę z Nikołajem Wałujewem o pas mistrza świata.
on King nie może przeboleć dotkliwej porażki jakiej doznał Andrzej Gołota w starciu z Tomaszem Adamkiem. - Chciałem żeby znokautował Adamka i wstrząsnął światem. Nie zasłużył na porażkę - przekonuje Don King.
Według niego Gołota był bliski powrotu do wielkiego boksu. Wystarczyło wygrać z debiutującym w wadze ciężkiej rywalem. - Najpierw miał być Wałujew, który niedługo walczy z Davidem Hayem. Potem kto wie, być może Kliczkowie. Nikołaj Wałujew to mój mistrz, gdyby Andrew pokonał Adamka, dostałby walkę z rosyjskim olbrzymem - zapewnia King.
źródło: sports
dodane przez: d.zajączkowska